Senior Surrealizm
Już wtedy, w objęciach katalońskiego surrealizmu - Dali wydawał się być niezadowolony z malarstwa, rozumianego jako jedyny środek wyrazu idei artystycznej. Obrazy, które zajmowały cały jego twórczy czas, zaczęły być ograniczającym obciążeniem. A przy okazji – malowanie samo w sobie, zaczęło być po prostu nudne. W poszukiwaniu nowych sposobów artystycznej kreacji – Dali zainteresował się sztuką filmową. Jego przewodnikiem po świecie kadrów, kamer i taśm był nie kto inny, jak przyjaciel z madryckiej akademii – Buńuel. To właśnie wespół z nim – Dali pracował w 1928 roku nad scenariuszem filmowym „Pies andaluzyjski”, który przez niekonwencjonalne ujęcia, przedstawiające brutalną konfrontację irracjonalności z racjonalnością, miał przynieść Dalemu sławę. I pieniądze, oczywiście...
Film był dla Dalego jak obraz. Tyle tylko, że bardzo ruchomy. W „Psie andaluzyjskim” mieszają się sekwencje, które w odbiorze przypominają dziwaczny trans w półśnie i na krawędzi jawy. Niektóre kadry z filmu, takie jak rozkładające się ciało osła, powiększona ręka czy roje mrówek, to bezpośrednie nawiązania do charakterystycznych dla malarstwa Dalego – surrealisty motywów łączących śmierć, rozkład i... erotyzm. To wszystko było niespójnym zalążkiem spójnej metody. Brzmi to jak frazeologiczna kakofonia, ale taki był właśnie, powoli dopracowywany do perfekcji, autorski styl Dalego, określany przez niego samego jako „paranoiczno – krytyczny”.
Wtedy też, na początku lat 30-tych, Dali wymyślił i zaczął rozwijać swoją teorię podwójnego motywu. W wolnym tłumaczeniu – było to rozwinięcie symbolizmu, nadanie mu kolejnego wymiaru. Chodziło o to, by obrazprzedmiotu, bez popełnienia na nim najmniejszej modyfikacji – przedstawiał rzecz inną, inny zupełnie motyw. A wszystko to – jednocześnie, rzecz jasna. Po wielu próbach wdrożenia teorii na płótnie – powstało pierwsze, zgodne z zasadą podwójnego motywu dzieło: obraz„Widmo bryczki” z 1933 roku. A potem – było już tylko lepiej!
Oczywiście, w kwestii obrazów. Gorzej działo się jednak na linii Dali – surrealiści. Salvador był oporny na polityczne trendy. Nie wiadomo, czy przez wzgląd na faktyczne poglądy, czy też na wrodzoną przewrotność i skłonność do skupiania na sobie uwagi. Kiedy dla przykładu Warhol zachwycał się amerykańskim konsumpcjonizmem, a Frida Kahlo romansowała (dosłownie i w przenośni) z komunistycznym socjalizmem, Dali - wierzył w zupełnie „niemodną” prawicę. To właśnie przez różnice poglądowe, które dzieliły Dalego od innych surrealistów – Salvador zerwał z Bretonem i jego artystycznymi naśladowcami (względnie – uczniami). O dziwo, obyło się bez szwanku, bo Dali i jego nowatorskie, nowoczesne obrazu już od dłuższego czasu wybijały się na tle innych przedstawicieli stylu. Kiedy więc Salvador przybył triumfalnie do Nowego Jorku i z pychą w głosie stwierdził: „Surrealizm to ja!” - świat potraktował go jak najbardziej serio.